Dzisiaj rano wdałam się w dyskusję z własnym mężem ,
potocznie mówiąc po prostu pokłóciliśmy się trochę.
Powodem w sprawie było nasze
młodsze dziecko Rysiu, który przed wyjściem do sklepu uparł się, że koniecznie
musi ze sobą wziąć notes i długopis. Mąż jakoś nerwowo zareagował i
podniesionym głosem zapytał „ Co Ty znowu wymyślasz? „ (Rysiu jest małym
człowiekiem, który ma nieustannie w głowie milion pomysłów na minutę, a do tego
bardzo upartym w realizacji każdego z nich )
Oczywiście awantura gotowa, bo dziecko nie wie o co chodzi
,dlaczego on nie może tej kartki zabrać ?
Zapytałam męża dlaczego podnosi głos ,zamiast spokojnie
zapytać syna po co mu ta notes i długopis ?. Odpowiedział „Bo on nie może
normalnie ubrać się i wyjść, tylko coś kombinuje „
Klasyka gatunku :)
Kartka i długopis były po prostu potrzebne do wystawiania mandatów (etap:
policjant )
Panowie wyjechali w końcu na zakupy, a ja zostałam z myślą dlaczego
my dorośli mamy taką ogromną skłonność do szybkiego oceniania co jest
„normalne”.
Dzieci mają nieograniczoną wyobraźnię i to jest ich
ogromna zaleta. Są twórcze, mają
niesamowite pomysły, każdy z nich coś wnosi do ich życia. Kiedy pozwalamy im na
realizację swoich pomysłów, dajemy im poczucie pewności siebie, poczucie, że to
co robią jest wartościowe. W przyszłości, w ich dorosłym życiu, zaprocentuje to
tym, że będą pewnie wygłaszać swoje poglądy, będą same szukać rozwiązań bez oglądania się na to czy komuś to pasuje
czy nie . Będą potrafiły podejmować decyzje , a ryzyko które niosą za sobą
konsekwencje tych decyzji, będzie po prostu dla nich nauką na przyszłość .
Takie cechy są bardzo istotne w trakcie studiów i później w dorosłym życiu, bo
osoby pewne siebie mogą dużo więcej
tylko dlatego, że nie unikają ryzyka …. Podobnie jak teraz w dzieciństwie
, kiedy nawet nie pozwolimy wprowadzać im swoich pomysłów życie , zanegujemy je
na etapie powstawania, to nie przekonają
się jak to działa. A kiedy doświadczą
czegoś same to po pierwsze będą mogły się wykazać, a po drugie …
” To co odkryjemy sami, pozostawia w naszym umyśle ścieżkę,
którą w razie potrzeby możemy pójść
jeszcze raz „
PS. Oczywiście, jeżeli Wasze dziecko np. jest aktualnie Supermenem i zechce doświadczyć
latania to nie pozwalajcie mu skakać z okna :),
ale pozwólcie mu powiedzieć skąd taki pomysł, niech sam dojdzie do wniosku, że
to może się źle skończyć .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz