wtorek, 8 lipca 2014

Kiedy przestać mowić co...

Często zadaję sobie to pytanie i zastanawiam się, kiedy my rodzice powinniśmy przestać mówić dzieciom co jest dobre a co złe, jak powinien wyglądać świat, co na pewno będzie mu smakować, w jakim ubraniu będzie się  dobrze czuł .
Kiedy wychowanie zwyczajnie  zaczyna stawać się " kształtowaniem na swój obraz i podobieństwo" .

Kiedyś moja znajoma, mama 13 latka została poproszona o chwilę rozmowy przez nauczycielkę swojego syna ..cóż taka prośba w szkole to dla nas sygnał, że "coś jest nie tak" bo nasz system edukacji raczej nie przewiduje specjalnych pochwał na osobności :)...rzeczywiście Pani wyciągnęła rysunek z dobrze narysowaną sceną z gwiezdnych wojen na soczyście zielonej trawie .Znajoma nawet przez chwilę pomyślała, że może chodzi o talent syna i rozwijanie go w odpowiedni sposób, niestety usłyszała, że Kuba ma problem z rozumieniem i wykonywaniem poleceń !!! Zadaniem dzieci było narysować wiosnę, a on narysował coś takiego i na pytanie "co to takiego" odpowiedział, że to wiosna w Galaktyce :) Znajoma nie wiedziała co odpowiedzieć ...ja też pewnie bym nie wiedziała, bo na usta ciśnie się tylko jedno ....Pozwólmy, żeby każdy miał taką wiosnę jaka kształtuje się w jego wyobraźni ....

"Gdy przyglądam się sobie i moim metodom rozumowania, dochodzę do wniosku, że fantazja odgrywała w moim życiu większą rolę niż talent do przyswajania wiedzy obiektywnej" A. Einstein

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz